Zachód Słońca
FilmLifestyle

7 wypraw w promieniach słońca

By on Luty 7th, 2016

Zachód i wschód słońca to niesamowite momenty. Tak samo jak szalona wyprawa w nieznane. Ruszajmy zatem – czas na 7 teledysków w tym klimacie!

To była leniwa, słoneczna niedziela. Siedziałem w kawiarni przy Placu Trzech Krzyży w Warszawie. W pewnym momencie przerwałem lekturę książki Alana Glynna, którą trzymałem w dłoniach. Odblokowałem smartfona, a moim oczom ukazał się YouTube – wyświetlając mi w proponowanych treściach kawałek This Is What It Feels Like, autorstwa Armina Van Buurena i Trevora Guthrie’a. Kojarzyłem ten utwór, ale raczej z głośnych imprez. Widząc jednak ciekawie zapowiadający się teledysk, obejrzałem go w całości. Właśnie w tamtej chwili zdałem sobie sprawę z tego, jak często motyw szalonej – samochodowej – wyprawy skąpanej w promieniach słońca, przewija się w wielu teledyskach. 

 

Zapraszam Was na wyprawę – po słonecznych, szalonych, pełnych ciepłej aury teledyskach!

 

1. Armin van Buuren feat. Trevor Guthrie – This Is What It Feels Like

We wspomnianym – pełnym pozytywnej aury – kawałku widzimy wyprawę dwóch facetów, dwie ładne dziewczyny, dwie niezłe fury,  budowanie napięcia w końcówce teledysku i… dość optymistyczne zakończenie. 😉 Pustynia w naszej kulturze ma mocno ambiwalentne znaczenie – symbolizuje zarówno wolność, życie jak i pustkę czy bezradność. W przypadku This Is What It Feels Like z całą pewnością mamy do czynienia z wachlarzem różnych emocji, przeważa jednak ton afirmacji życia pełną piersią.

 

2. Anna Naklab feat. Alle Farben & YOUNOTUS – Supergirl

Remix dzieła Raemonn mogliśmy tego lata usłyszeć w naprawdę wielu miejscach – począwszy od klubowych sal, przez zatłoczone siłownie, aż po osiedlowe warzywniaki. I nic dziwnego, bo produkcja Anny Naklab pokazuje, jak powinno się odświeżać kawałki z przeszłości. Co konkretnie widzimy w teledysku? Dwie kobiety (pomiędzy którymi na przestrzeni czasu tworzy się empatyczna i jednocześnie namiętna relacja) oraz jednego mężczyzna (w tym przypadku raczej symbol negatywnej energii). Narracja osadza się wokół szalonej, pełnej miłości i wolności wyprawy obu dziewczyn. W Supergirl motyw pustyni zdecydowanie odnosi się do afirmacji życia i wolności. Jedna z kobiet wybiera bowiem relację z nowo poznaną dziewczyną, kończąc jednocześnie mało (jak można domniemywać) satysfakcjonujący związek . Wyzwolenie, wolność, buntownicza eksploracja świata – słowa klucze tego obrazu.

 

3. Tim Berg – Seek Bromance

Klasyka gatunku, którą bardzo dobrze pamiętam z szalonego okresu swojej „gimbazy”. O ile w poprzednim kawałku mieliśmy do czynienia z 2 kobietami, facetem i kłótnią, o tyle w przypadku Seek Bromance sytuacja kształtuje się dokładnie odwrotnie. 2 facetów, 1 dziewczyna i masa pozytywnej energii. Znów jest pustynia, stary samochód, aprobata wolności, szalona przygoda i pośrednia afirmacja braterstwa dwóch mężczyzn. Rozkminki na temat potencjalnego motywu LGBT (według tej teorii dziewczyna jest tylko wyobrażeniem) w narracji pominę, bo o ile w Supergirl Anny Naklab tego wątku trudno nie dostrzec, o tyle w Seek Bromance bym się go na siłę nie doszukiwał.

 

4. Tiesto – Redlights

Tiesto podobnie jak jego kolega z branży Armin Van Buuren postanowił wrzucić do swojego teledysku motyw pustyni, słońca i zwariowanej eskapady. Historia jest budowana wokół 2 dziewczyn, które postanawiają ruszyć na szaloną wyprawę. Już na początku motyw 2 lumberseksualnych facetów na oldschoolowych Harleyach podpowiada nam, że to nie będzie grzeczny turnus krajoznawczy do Ciechocinka. Co prawda po drodze, 2 dziewczyny grzecznie odwiedzają starszą kobietę (babcię?), jednak chwilę później – podobnie jak w poprzednich teledyskach – widzimy barwny krajobraz Las Vegas. Jest więc czas na rozpalanie przyjaźni, hołdowanie życiu pełną piersią i rzecz jasna – kult wolności. Sympatyczny teledysk i świetny utwór Tiesto!

 

5. Cinnamon Chasers – Luv Deluxe

To już 4 kawałek w szalonym, pustynnej, wolnościowej aurze… mieliście się więc prawo wciągnąć w tego typu klimat. Jeżeli chcecie się przekonać jak to jest – ruszyć na zwariowaną eskapadę z nieznajomą dziewczyną, to Cinnamon Chasers dają nam do tego sposobność. Ich Luv Deluxe został bardzo ciepło przyjęty i zdobył m.in nagrodę SXSW Music Video Award. Obraz pojawił się także w remixie polskich raperów – Solar/Białas. Historia opowiedziana w Luv Deluxe to klasyczne budowanie napięcia „wydarzenie po wydarzeniu”. Ujęcia w pierwszej osobie nadają bardzo, bardzo realistyczny ton całemu teledyskowi. Mamy więc dziewczynę i… siebie, w otoczeniu nocnych klubów, hotelu, pustyni, latającego hajsu, kradzieży i wystrzałów. Umiejętnie zaburzona chronologia i wielowątkowa fabuła sprawiają, że ten teledysk możemy otwierać „szkatułka po szkatułce” – budując liczne interpretacje bez jednoznacznego stwierdzenia, która faktycznie jest prawdziwa. To jeden z ciekawszych teledysków jakie kiedykolwiek powstały.

 

6. Rihanna – Rehab ft. Justin Timberlake

Lata mijają, a Rehab wciąż w cenie. Grzeczniejsza wersja Rihanny i charyzmatyczna odsłona Timberlake’a, zostały osadzona w bardziej statycznej scenerii. Wciąż jednak mamy pustynię, stare auto, słońce i gorące sceny. Swoją drogą, gdy przy okazji pisania tego tekstu wróciłem do kawałku Rihanny & Justina, od razu skojarzyłem go z Nieodporny Rozum Eweliny Lisowskiej (nie mylić z W stronę słońca ;)). Wracając do Rehab – ciekawie opowiedziana historia, może bez fajerwerków, ale bardzo solidnie i przyzwoicie.

 

7. Sylwia Grzeszczak feat. Sound’n’Grace – Kiedy tylko spojrzę

Na koniec coś w polskim wydaniu! Może i wielkopolska sceneria jest trochę mniej pustynna od południowej Dakoty, zaś kabriolet na blachach „PZ” wygląda nieco mniej dziko niż zakurzony Cadilac. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że Kiedy tylko spojrzę w pełni wpisuje się w motyw wspaniałej wyprawy, którą oglądamy smagani przez ciepłe promienie słońca – bijące z teledysku Sylwii Grzeszczak. Niedopowiedzenie zawarte w zakończeniu obrazu zdecydowanie podkręca nasze zaintrygowanie . Na uwagę zasługuje także wysoki poziom ogólnej estetyki obrazu i solidna warstwa muzyczna.

 

Wszystkie te 7 teledysków łączy motyw wolności, eksploracji świata, ekspresji jego piękna, a przede wszystkim umiejętnie opowiedziana historia. W jednym przypadku wyprawa przybiera buntowniczy, pełny namiętności charakter. W innym, widzimy dążenie do szczęścia, które bohaterowie kreują w słonecznych sceneriach. Nic dziwnego, że momentami aż chce się nam ruszyć cztery litery i „przenieść” do świata przedstawionego w powyższych filmikach.

 

Znacie jakieś teledyski, w których także przewija się motyw szalonej wyprawy autem w promieniach słońca? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach. 🙂

Komentarze

Komentarze

TAG
RELATED POSTS